Wyrwane z kontekstu (4): The Kinks, You Really Got Me

Beatles i Rolling Stones zagarnęli właściwie całość uwielbienia polskich słuchaczy dla tamtego brytyjskiego grania. The Who i The Kinks bardzo niewielu fanom wryli się głębiej w świadomość.

[more]

The Kinks przez wiele lat ścigali się ze Stonesami, gdy chodzi o długowieczność zespołu. Ostatni album z premierowym materiałem nagrali w 1993 roku, działalność zawiesili trzy lata później. Największe triumfy święcili jednak w pierwszym dziesięcioleciu istnienia, to wtedy powstały ich największe przeboje.

A wśród nich ten wyjątkowy. Numer, o którym mówi się, że jest pierwszym metalowym kawałkiem w historii rocka. Utwór, w którym – piszę te heretyckie słowa jako wielki wyznawca Jaggera i spółki – gitara brzmi nowocześniej niż w (I Can’t Get No) Satisfaction.

You Really Got Me to wiosłowanie, jakie uwielbiam. Pierwsze nagranie na pierwszej dużej płycie zespołu. Rany boskie, 1964 rok, a brzmi wciąż znakomicie.

Dodaj komentarz