
Znów zagrają w Polsce – w czerwcu na Orange Warsaw Festival – i tym razem powiedziałem sobie, że nie mogę tam nie być. Queens of The Stone Age ze swym panem i władcą Joshem Homme’em – kapela, która zawładnęła moim muzycznym sercem w ubiegłym roku za sprawą znakomitego „…Like Clockwork”.
[more]
Jednak ten album nie wziął się przecież znikąd. I nie pierwszy to raz, gdy fani szukają na wcześniejszych płytach zwiastunów wybornej dyspozycji. Jeden z nich jest oczywisty do bólu, ale urody zupełnie wyjątkowej. Niech to będzie taki blogowy przyczółek przed występem na Stadionie Narodowym.
W 2007 roku wyszła ostatnia na długie sześć lat płyta Era Vulgaris. Słuchanie całości to spore wyzwanie, bo momentami jest bardzo kamiennie i obezwładniająco – ciężkie gitarowe riffy są pełne zawijasów. I oto pod numerem siódmym przyczaił się Make It Wit Chu: cztery fenomenalnie lekkie, porywające minuty grania. Pozornie prosta piosenka z prostym tekstem, ale zagrana i zaśpiewana w mistrzowski sposób.
Najlepsza z możliwych zapowiedź tego, co stało się w 2013 roku.
{W NaTemat: 20 lutego 2014]