Po rozpadzie The Nice Keith Emerson przymierzał się do sformowania nowej kapeli, ani chybi – supergrupy. Akces do niej zgłosił sam Jimi Hendrix, ale Emerson odmówił, twierdząc, że nie chce zatrudniać gitarzysty.
[more]
Może rzeczywiście tak myślał w tamtym momencie, a może przestraszył się, że nie będzie władcą absolutnym? Ostatecznie w składzie tria znalazł się przecież Greg Lake. Gitarzysta innej miary niż Hendrix, choć jego partie gitary akustycznej do dziś robią wrażenie, przede wszystkim jednak świetny wokalista, jakim objawił się na pierwszej płycie King Crimson – In The Court Of The Crimson King (1969). Za bębnami usiadł Carl Palmer, dotychczasowy członek Atomic Rooster. I…
W 1970 roku EL&P wydali swój pierwszy album. Znakomity, jeden z najlepszych nie tylko w ich dorobku, ale w całym nurcie rocka symfonicznego. Krążek, który wieńczy przepiękny Lucky Man. Utwór otwierający jednocześnie pokaźny zestaw ballad autorstwa Lake’a, z odlotową partią syntezatora na koniec.
Jeden z moich najwspanialszych smaków dzieciństwa, którego termin przydatności do spożycia nie minie nigdy.
