Słowo o debiutach z wysokiego „C”

Jest trochę debiutów płytowych, które nagrane zostały przez wykonawców „gotowych”. Tych, którzy na swych pierwszych płytach zaprezentowali się w pełni, od razu znakomicie.

[more]

Mieli potem bardzo trudne zadanie. Już nie można było mówić w ich przypadku o rozwoju, a „tylko” o ściganiu się z samymi sobą. Takim zespołem byli The Doors, a po nich jeszcze m. in. Wishbone Ash, Steely Dan, Dire Straits czy Pearl Jam. Takim artystą był w tym samym czasie co panowie z Kalifornii Jimi Hendrix.

Dodaj komentarz