Bolek i Lolek z Reksiem kontra Rumcajs, Cypisek i Krecik. Czterdzieści pięć minut za nami. Szkoda tej wielkiej ilości szans, które nie zostały wykorzystane. Nie jest źle, biegają, starają się, Czesi – póki co – są wyraźnie słabsi. Ale piłka nie jest grą na optyczne przewagi, liczą się tylko bramki. A tych, jak mawiał Kazimierz Górski, należy strzelić o jedną więcej niż przeciwnik. Trzeci remis będzie porażką gospodarzy.

[more]
A tu Grecy prowadzą z Rosjanami 1-0. Z koniem trojańskim to było jakoś inaczej. Pora chyba wziąć tabletkę na serce.
*
0-1. Można iść na wódkę. Napić się. Ale z Rosjanami? Nie damy rady, będzie jeszcze gorzej niż na boisku.
*
Mamy więc Smudę cienia. Nie zliczę, którą już z kolei.
*
Czas wrócić do przyjemnego spędzania wolnego czasu. Czyli do słuchania muzyki. Muzyka łagodzi obyczaje. Po meczach naszych reprezentantów od lat już na usta cisną się słowa bardzo nieobyczajne.
