Nie lubię oceniać płyt na gorąco

Nie lubię oceniać płyt na gorąco. Co prawda z racji tylko amatorskiego zajmowania się muzyką moje opinie nikomu chwały nie przysporzą ani krzywdy nie zrobią, ale na swój własny użytek przekonałem się, że płyta musi się uleżeć w głowie. Począwszy od truizmu, że bardzo źle dla krążka, jeśli dobry wydaje się przy pierwszym słuchaniu, przy drugim znacznie mniej, trzecie powoduje niesmak, a czwartego razu już po prostu nie ma. Świetne płyty mało kiedy wpadają w ucho od pierwszego słuchania. Ich zaletą jest, że podobają się za każdym razem bardziej, aż gdzieś przy siódmym – dziesiątym stwierdzamy: „To jest kawał muzyki!”. I tak już zostaje.

[more]

Przed laty, jako młody chłopak, „kupowałem” płyty w całości, nie umiałem odróżnić utworów znakomitych – w moim odczuciu – od tylko dobrych. Ale w końcu się tego nauczyłem, a raczej – po prostu przyszło samo. Bezustanny trening (bez muzyki nie wyobrażam sobie życia)  robi swoje.

Wracając do pierwszej myśli – nie rozumiem ludzi, którzy wydają autorytatywne sądy po jednorazowym przesłuchaniu materiału. Piszę to, mając świadomość, że o pewnych wykonawcach mówić po prostu nie warto – tutaj chciałbym się zajmować  przynajmniej przyzwoitą półką muzyczną (do definicji tego terminu mam nadzieję kiedyś dojść).

Owo uleżenie się płyty w moich uszach powoduje, że już od lat mam swoje typy choćby w dorobku ukochanego Dżemu. Nawet na słabszych płytach, tych z Jackiem Dewódzkim, zawsze pojawiały się dwa – trzy takie numery, dla których warto sięgać po te krążki (i bardzo żałuję, że nigdy nie mieściły się one w repertuarze koncertowym zespołu).

Potrzebą dni, w których przyszło nam żyć, jest informowanie o nowościach. Rynek ma swoje prawa. Dziennikarze słuchają więc, czytają książki, oglądają filmy. Recenzują na gorąco, ferując pierwsze wyroki. Wielce ryzykowne to zajęcie, bo czas bezlitośnie odsiewa ziarna od plew, z biegiem lat pozostawiając na powierzchni coraz mniejszą liczbę dzieł. I to, jak pokornie uczy historia, niekoniecznie tych, które wydawały się znakomite w chwili ukazania się.

Dodaj komentarz