Zapuszkowani na gorąco – Miś, Ślepa Sowa i Canned Heat

Początek i koniec kawałka On The Road Again Canned Heat stanowił sygnał wczesnoporannej audycji nadawanej w latach 60. w pierwszym programie Polskiego Radia, nie pamiętam już jakiej. Ciekawe, jak udało się w tamtym czasie użyć do tego celu utworu pochodzącego z wrogiego kraju imperialistycznego. Może ktoś wmówił decyzyjnej osobie, że to blues, czyli muzyka uciśnionych Murzynów?

[more]

Losy, jeśli chodzi o kolor skóry jej członków, białej kapeli, utworzonej w 1965 roku, są długie, poplątane i znaczone licznymi zmianami składu. Nic jednak nie może się równać z pierwszym okresem funkcjonowania, najznaczniejszym i obfitującym w znakomite

boogie-bluesowe nagrania.

Światowy rozgłos przyniosły zespołowi występy na festiwalach w Monterey (1967) i Woodstock (1969).

Grupa czerpała z klasyki gatunku, wykonując utwory M. Watersa, W. Dixona, B.B. Kinga czy E. Jamesa. W 1971 roku nagrała nawet dwupłytowy album z jednym ze swoich mistrzów – Hooker’n’Heat.

Boogie, które dziś częściej kojarzy się na przykład z łojeniem ZZ Top, może mieć zupełnie inne oblicze. On The Road Again, Going Up To The Country, Poor Moon czy Time Was należą do najważniejszych i bardzo charakterystycznych utworów w repertuarze CH, a to za sprawą przede wszystkim niepowtarzalnego głosu, ale i gitary oraz harmonijki Alana „Blind Owl” Wilsona.

Tego, który w 1970 roku otworzył wrześniowo-październikową, czarną serię wśród dwudziestosiedmioletnich rockmenów (krótko po nim przenieśli się w zaświaty Jimi Hendrix i Janis Joplin). Jedna z hipotez mówi o samobójstwie – że

przedawkował świadomie,

nie potrafiąc poradzić sobie z ciągłymi depresjami.

Drugi współtwórca zespołu, wokalista i gitarzysta Robert „The Bear” Hite, zmarł na atak serca w 1981 roku, mając zaledwie trzydzieści sześć lat.

Grupa wielokrotnie zawieszała i wznawiała działalność, działa i dziś, jednak nigdy już nie cieszyła się taką popularnością, jak w pierwszych latach istnienia. Niewiele tu zmieniał fakt, iż do udziału w swych nagraniach wielokrotnie zapraszał członków zespołu, m.in. Waltera Trouta, John Mayall.

Dodaj komentarz