Dżem bez Riedla

Dżem bez Ryszarda Riedla? Dla wielu było to nie do przyjęcia, a jednak zespół grał dalej. Ja natomiast poczułem wielką ulgę – i radość. Nie chciałem, by tu, na Śląsku, powtórzył się kolejny raz scenariusz, że rozpada się świetna kapela, a jej członkowie zaczynają robić jakieś mało istotne rzeczy – myślę tu o SBB i Krzaku. (W sumie najlepiej przez pewien czas spisywał się Jerzy Piotrowski, bo bębnił u Dudka i parę lat w Dżemie właśnie).

[more]

Dewódzki był inny. Tak pewnie miało być, na zasadzie kontrastu. Dżem na żywo dalej był potęgą, ale gdy chodzi o płyty studyjne – wpadł w artystyczny dołek. Słabsza jest zwłaszcza Albo być, albo mieć. Nie ma na niej, jako jedynej, żadnego utworu, który z czystym sumieniem umieściłbym na Dżemowym The Best of.

Zdziwiłem się, gdy wyczytałem, że Maciej Balcar został nowym wokalistą zespołu. I bardzo ucieszyłem, bo pamiętałem, jak świetnie przed laty zaśpiewał w Opolu Dziwny jest ten świat (próbuje wielu, a powinno tylko kilku). Bo już wiadomość, że jest w Harlemie, była bardzo dobra – to było miejsce dla takiego głosu. A przejście do Dżemu okazało się strzałem w dziesiątkę – dla obu stron. Dla Balcara nie ma lepszego miejsca na polskiej scenie muzycznej, dla Dżemu nie widzę lepszego wokalisty. Feeling, swingowanie – dla mnie rewelacja. Do tego bardzo dobra dykcja. I kultura osobista – nigdy z jego ust, ze sceny, nie padły jakieś dziwne czy niecenzuralne słowa. Z całą sympatią dla Jacka D., z którym chyba Dżemy mają dobre relacje, bo pojawia się na tych najważniejszych koncertach (i płytach), Pan Maciek bije go na głowę.

Zespół gra do dziś. Siłę Bena Otręby jako kompozytora wspierają pozostali członkowie grupy, raz ci, raz inni. 2004 zawiera kilka absolutnie fantastycznych numerów (jeszcze do tego wrócę), zaś Muzę uważam za najlepszy album grupy w czasach „poriedlowych”. A koncertowy Pamięci Pawła Bergera za jeśli nie najlepszy, to jeden z najlepszych koncertowych albumów w historii polskiej fonografii. I gdy ktoś mi mówi (ktoś, kto od wielu lat nie był na ich koncercie i nie posłuchał sobie parę razy uważnie ich ostatnich płyt), że czas Dżemu minął, to moje muzyczne serce na takie opinie strasznie się oburza.

(pisane jesienią 2011)


Dodaj komentarz